100 000 zł
Gotówka na spłatę zadłużenia. Minimum formalności, szybka decyzja i wniosek online bez wychodzenia z domu.
do 1 mln zł
Spłata w miesięcznych ratach dopasowanych do budżetu. Idealna na większe wydatki.
100 000 zł
Stabilne finansowanie na chwilówki z jasnymi warunkami, kwotą nawet do 200 tys. zł na 120 miesięcy.
Oddłużanie prawne
Profesjonalna pomoc prawna dla osób zadłużonych. Analiza umów, negocjacje i realne wsparcie.
Nakaz zapłaty (EPU) za chwilówki – najważniejsze: nie panikuj i nie przegap terminu
Dostajesz pismo z sądu albo widzisz, że w e-sądzie (EPU) pojawił się nakaz zapłaty. Pierwsza myśl: „to koniec, zaraz komornik”. A prawda jest taka, że to moment, w którym możesz jeszcze realnie zadziałać – pod warunkiem, że nie przegapisz terminów i nie zrobisz typowych błędów.
Uwaga: Ten poradnik ma charakter informacyjny. W sprawach sądowych terminy i treść pism są kluczowe – jeśli masz wątpliwości, skonsultuj dokumenty z prawnikiem lub doradcą.
Co to jest EPU i dlaczego chwilówki często tam trafiają?
EPU (Elektroniczne Postępowanie Upominawcze) to tryb, w którym wierzyciel składa pozew elektronicznie. Dla firm pożyczkowych i funduszy to szybka ścieżka do uzyskania nakazu zapłaty.
W praktyce osoby zadłużone w chwilówkach często dowiadują się o sprawie dopiero wtedy, gdy przychodzi korespondencja sądowa lub w systemie widać wydany nakaz.
Nakaz zapłaty – co to oznacza, a czego jeszcze NIE oznacza?
- Oznacza: sąd (zwykle referendarz) wydał nakaz, że masz zapłacić określoną kwotę.
- Nie oznacza automatycznie: że komornik już jutro zajmie konto.
Do egzekucji komorniczej potrzebny jest jeszcze kolejny etap (prawomocność + klauzula wykonalności). Dlatego najważniejszy jest czas tu i teraz.
Kluczowy punkt: termin na sprzeciw / zarzuty
Jeśli nie zareagujesz, nakaz może się uprawomocnić. Dlatego pierwsze, co robisz:
- Sprawdzasz datę doręczenia (kiedy realnie odebrałeś pismo / awizo / kiedy uznano doręczenie).
- Sprawdzasz termin na złożenie sprzeciwu (zwykle jest podany w pouczeniu).
- Jeśli chcesz się bronić – działasz od razu, nie „w weekend”.
„Zmienił się wierzyciel” – czyli cesja długu i fundusze
W chwilówkach bardzo często dług jest sprzedawany (cesja) do innej firmy lub funduszu. Dlatego możesz zobaczyć w nakazie nazwę podmiotu, z którym nigdy nie podpisywałeś umowy.
Co jest ważne praktycznie?
- Nowy wierzyciel powinien wykazać, że ma prawo dochodzić roszczenia (łańcuch cesji).
- W sprawach sądowych liczą się dokumenty: umowa, saldo, cesja, wyliczenia.
Nieuczciwe koszty w umowach chwilówek – na co zwracać uwagę?
W wielu umowach problemem nie są same odsetki, tylko koszty pozaodsetkowe: prowizje, opłaty „administracyjne”, refinansowania. Zdarza się, że to one robią z 2–3 tys. zł „do oddania” kwoty wielokrotnie wyższe.
Jeśli zamierzasz się bronić, warto sprawdzić:
- czy kwota w pozwie/nakazie zgadza się z umową i historią spłat,
- jak naliczono koszty i od kiedy,
- czy powód dołączył dokumenty (umowa, wypłata, cesja, wyliczenia).
Czy sąd może „rozłożyć nakaz na raty”?
To jedno z najczęstszych pytań. W praktyce:
- Jeśli chcesz negocjować raty – najczęściej robisz to z wierzycielem (ugodowo).
- Jeśli chcesz się bronić – w pierwszej kolejności skupiasz się na terminowej reakcji procesowej (sprzeciw/zarzuty), bo „przyznawanie długu i proszenie o raty” może utrudnić obronę.
Najbezpieczniej: wybierz jedną ścieżkę i nie mieszaj strategii bez analizy (obrona vs ugoda).
2 sensowne strategie działania (wybierz jedną)
Strategia A: Obrona i weryfikacja roszczenia
Wybierasz ją, gdy:
- kwoty się nie zgadzają,
- nie ma dokumentów,
- wierzyciel to fundusz po cesji i masz wątpliwości co do podstawy roszczenia,
- koszty wyglądają na zawyżone.
Strategia B: Ugoda / raty (bez walki w sądzie)
Wybierasz ją, gdy:
- wiesz, że dług jest zasadny,
- chcesz szybko „zamknąć temat” i unikać eskalacji kosztów,
- masz realną kwotę miesięcznie do spłaty.
Ustal wszystko na piśmie: harmonogram, kwoty, numer rachunku, tytuł przelewu.
Najczęstsze błędy po nakazie zapłaty
- Ignorowanie pisma i „czekanie aż samo przejdzie”.
- Płacenie w panice bez wyjaśnienia, co spłacasz (kapitał? koszty? odsetki?).
- Mieszanie obrony procesowej z uznaniem długu bez planu.
- Brak porządku w dokumentach (umowy, potwierdzenia wpłat, korespondencja).
Podsumowanie
Nakaz zapłaty z EPU przy chwilówkach to moment, w którym liczy się szybka, spokojna decyzja: obrona i weryfikacja albo ugoda i raty. Najgorsze, co możesz zrobić, to nie zrobić nic. Jeśli chcesz – opisz w komentarzu: kwotę, etap (EPU/nie-EPU), czy był fundusz/cesja i czy masz dokumenty. Ekspert Forum Kredytowe odpowie, od czego zacząć.













Dostałam nakaz zapłaty z EPU. Czy to znaczy, że komornik już wchodzi?
Nie. Nakaz to etap sądowy, ale do komornika jest jeszcze droga. Najważniejsze teraz: sprawdź pouczenie i termin na sprzeciw/reakcję.
Ile mam czasu na sprzeciw od nakazu? Bo boję się, że przegapię.
To zależy od trybu i pouczenia w piśmie – dlatego zawsze czytaj pouczenie z nakazu. Najważniejsze: nie zwlekaj, bo w sądzie liczą się terminy.
Nakaz jest na jakiś fundusz, a ja brałam pożyczkę w innej firmie. O co chodzi?
To może być cesja długu (sprzedaż wierzytelności). W postępowaniu powód powinien wykazać, że ma prawo dochodzić roszczenia i przedstawić dokumenty (umowa/wyliczenia/cesja).
Kwota w nakazie jest dużo wyższa niż pożyczka. To normalne?
Często rosną koszty (odsetki, opłaty, koszty procesu). Ale „normalne” nie znaczy „zawsze prawidłowe”. Warto sprawdzić wyliczenia i dokumenty, zwłaszcza koszty pozaodsetkowe.
Czy mogę poprosić sąd, żeby rozłożył nakaz na raty?
Najczęściej raty ustala się ugodowo z wierzycielem. Jeśli myślisz o obronie, to „proszenie o raty” może utrudnić strategię. Najpierw zdecyduj: bronisz się czy negocjujesz ugodę.
Jak mam napisać sprzeciw, jeśli nie ogarniam prawa?
W takich sprawach ważne są terminy i formalności. Jeśli nie masz pewności, lepiej skonsultować dokumenty z prawnikiem/doradcą, bo błąd w terminie lub formie może zamknąć drogę do obrony.
W umowie mam ogromną prowizję zamiast odsetek. To jest legalne?
W chwilówkach często „ciężar” kosztów jest w prowizjach i opłatach. Warto przeanalizować umowę i wyliczenia, bo w sporach sądowych kluczowe są dokumenty i prawidłowe naliczanie kosztów.
Chcę po prostu spłacać w ratach i mieć spokój. Jak to ugryźć?
Kontakt mailowy + konkretna propozycja raty + prośba o potwierdzenie warunków ugody na piśmie. Nie bierz raty „na styk” – lepiej mniejsza, ale regularna i do utrzymania.
Czy jak dług przeszedł na innego wierzyciela, to moje stare ustalenia dalej obowiązują?
Po cesji warto zażądać aktualnego salda i potwierdzenia warunków na piśmie. Jeśli była ugoda, sprawdź, czy nowy wierzyciel ją respektuje i poproś o potwierdzenie kontynuacji harmonogramu.
Zadłużyłem się i nie mam na spłatę teraz. Co jest pierwsze: ugoda czy sprzeciw?
Jeśli jest nakaz – najpierw pilnujesz terminów procesowych, bo to „okno czasu”. Równolegle możesz rozmawiać o ugodzie, ale nie podejmuj kroków, które zamykają Ci drogę do obrony bez analizy.
Czy muszę mieć wszystkie umowy i potwierdzenia wpłat? Ja mam bałagan.
Im więcej dokumentów, tym lepiej. Jeśli masz bałagan, zacznij od zebrania: umowa, historia spłat, korespondencja, saldo. To pomaga zarówno przy ugodzie, jak i przy obronie.
Czy jak podpiszę ugodę, to już nie mogę nic podważać w sądzie?
Ugoda zwykle oznacza uznanie zasadności długu w określonym zakresie. Jeśli masz wątpliwości co do kwot/kosztów, lepiej najpierw przeanalizować dokumenty i dopiero potem decydować o ugodzie.
Da się to ogarnąć bez stresu? Ja nie śpię od tygodnia.
Da się, gdy zamienisz chaos na plan: terminy z pisma, decyzja (obrona vs ugoda), porządek w dokumentach i jedna ścieżka działania. Samo poczucie kontroli mocno obniża stres.
Jeśli dług jest prawdziwy, to czy sprzeciw ma w ogóle sens?
Czasem tak, bo spór może dotyczyć kosztów, wyliczeń albo dokumentów po cesji. Ale to decyzja strategiczna — jeśli wolisz spokój, ugoda może być lepsza. Najpierw przeanalizuj, co dokładnie jest dochodzone.
Co mam napisać do wierzyciela, jeśli chcę raty po nakazie?
Krótko: numer sprawy/umowy, propozycja raty i terminu, prośba o pisemne potwierdzenie warunków ugody. Nie obiecuj kwoty, której nie utrzymasz, i poproś o saldo na dzień ugody.
Największy błąd przy nakazie? Tak jednym zdaniem.
Przegapienie terminu reakcji i działanie „z opóźnieniem”, bo potem pole manewru jest dużo mniejsze.